niedziela, 21 maja 2017

Podsumowanie wizyty w irlandzkiej szkole


W dniach 14-19 maja 2017 miałam okazję gościć w partnerskiej szkole podstawowej St. Sylversters Infant School mieszczącej się w malowniczej, nadmorskiej miejscowości Malahide. Miejscowość ta leży w pobliżu Dublina. W spotkaniu uczestniczyli również nauczyciele z Hiszpanii, Finlandii i Turcji. Wszyscy uczestniczymy w projekcie „Learning and Teaching through iPads/Tablets” realizowanym w programie Erasmus +.
Irlandzka szkoła to miejsce wyjątkowe i niezwykłe pod kilkoma względami. Na początku należy wyjaśnić, że w Irlandii nie ma przedszkoli, a dzieci rozpoczynają naukę w wieku pięciu lat. Partnerska szkoła liczy prawie 450 uczniów. Podzieleni są na 3 grupy wiekowe: najmłodsza grupa to junior infant students, starsza, sześciolatków to senior infant students i wreszcie najstarsi uczniowie to klasa pierwsza. Klasy są bardzo liczne, w każdej z nich może się uczyć aż do 30 uczniów. Jeżeli w klasie znajduje się dziecko ze specjalnymi potrzebami, to jest tam też nauczyciel wspomagający. Co ciekawe nauczyciele tacy mają umowę tylko na rok. We wszystkich irlandzkich szkołach dzieci noszą mundurki, które są w wersji apelowej i sportowej.
Szkoła św. Sylwesrta nie jest podobna do naszych przedszkoli czy zerówek. Nie ma tam dywanów, zabawek. Tam dzieci się uczą, pogrupowane są w ławeczkach. Szkolny dzień trwa od godziny 8:50 do 13:30. W ciągu dnia uczniowie mają dwie dwudziestominutowe przerwy, które spędzają na szkolnym podwórku. Szkoła nie posiada stołówki, około godziny 12 uczniowie zjadają przynoszony z domu lunch ( zazwyczaj kanapkę i owoce-szkoła promuje zdrowe odżywianie, nie ma mowy o słodyczach czy chipsach). Szkoła jest parterowa, a każda klasa wyposażona jest w tablicę interaktywną i projektor. W każdej sali znajdują się też toalety dla chłopców i dla dziewczynek Dzieci uczą się angielskiego, irlandzkiego, matematyki, przyrody i religii. Każdy dzień rozpoczyna się i kończy modlitwą. W każdej klasie, a także na korytarzu szkolnym możemy zobaczyć miejsca poświęcone Matce Boskiej.
Szkoła wyposażona jest w 30 iPadów, każda klasa ma wyznaczony jeden dzień w tygodniu w którym uczy się z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Co ciekawe, uczniowie nie pracują z iPadami w systemie 1:1 lecz w dwu lub trzyosobowych grupach. Duży nacisk kładziony jest na współpracę w grupach.
Co dla mnie było dużym zaskoczeniem sześciolatki płynnie czytają, o czym miałam się okazję przekonać wielokrotnie. Ostatniego dnia uczestniczyliśmy w święcie matematyki „Maths is Fun”. Uczniowie zostali podzieleni na zespoły trzyosobowe, każda grupa otrzymała iPada z czytnikiem kodów QR, kartą do zapisywania odpowiedzi i zagranicznego opiekuna. Na szkolnym podwórku rozmieszczone zostały kody QR z matematycznymi zadaniami. Uczniowie wykonywali zadania i dokonywali obliczeń z wielkim zaangażowaniem. O godzinie 13:30 szkolne podwórko wypełnia się rodzicami, którzy codziennie odbierają dzieci ze szkoły.
Odwiedziliśmy też sąsiedzką szkołę podstawową im. Jana Pawła II, w której uczniowie kontynuują naukę po ukończeniu trzyletniej nauki w szkole św. Sylwestra. I w tej szkole uczniowie wykorzystują iPady w procesie edukacyjnym. Szkoła dysponuje 60 iPadami, które wykorzystywane są przez wszystkie klasy według ustalonego harmonogramu. Pracują już jednak samodzielnie.
Jeden ranek spędziliśmy również w szkole średniej, w której uczą się dzieci i młodzież w wieku od 12 do 18 lat. Co ciekawe uczniowie obowiązkowo uczęszczają na zajęcia z języka angielskiego, irlandzkiego, matematyki, wychowania fizycznego, religii, jednego języka obcego ( mogą wybrać hiszpański lub niemiecki lub francuski), dodatkowo muszą sobie wybrać trzy przedmioty ścisłe. Nie uczą się więc tak jak w Polsce wszystkich przedmiotów, a tylko niektórych. Ciekawą praktyką jest również obecność najstarszych uczniów szkoły średniej w szkole świętego Sylwestra. Uczniowie, którzy rozważają w przyszłości pracę nauczyciela, przychodzą do maluchów raz w miesiącu w piątek aby pomagać i sprawdzić czy odpowiada im praca nauczyciela. I w tej szkole iPady są narzędziem pracy, tu jednak zastosowanie jest o wiele szersze, uczniowie pracują również w systemie BYOD przynosząc do szkoły swój własny sprzęt.
Każda taka wizyta wzbogaca warsztat nauczyciela, uczy nowych umiejętności. Z pewnością wykorzystam zaobserwowane nowinki w swojej pracy zawodowej, zwłaszcza w nauczaniu dwujęzycznym.

Maria Dubiel

Krótki filmik z działań realizowanych w czasie wolnym od szkoły

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz