Zaraz po przylocie do Finlandii około godziny 1/2 nad ranem rodziny goszczące odebrały nas z lotniska za jakieś pół godziny byłyśmy w domach gdzie przywitano nas serdecznie. Nasz sen trwał około pięciu godzin, mimo to nie byłyśmy zmęczone. Przed godziną 9:00 byłyśmy w szkole, gdzie później bardzo miło nas przywitano i wręczono prezenty. O 10:20 odbył się przepyszny Lunch czyli (lancz) ,po czym od godziny 11:00 do 12:45 mieliśmy projekt bałwana na tym projekcie wręczono nam kawałek drewna i mały kartonik papier ale do kartoniku wrócimy później z kawałka drewna wykonywałyśmy tułów bałwana ale najpierw musieliśmy go : obciąć, wypolerować, pomalować i przykleić mu oczy nos ( z drewna) i usta .O godzinie 13:00 mieliśmy łączenie z klasami 5 i 6 , a o 14:00 podwieczorek ,później rodziny goszczące zabrały nas do domów, gdzie dopiero o 18:00 spotkaliśmy się na kolacji .
Wtorek zaczęłyśmy od późniejszej pobudki niż w Poniedziałek ,zjadłyśmy pyszne śniadanie z rodziną i przed 9:00 zawieźli nas do szkoły.Od 8:45 do 9:20 kontynuowaliśmy projekt bałwanów na którym robiliśmy czapki bałwanków z włóczki na kartoniku z papieru .O 10:25 zjedliśmy Lancz ,a od 11:00 do 12:45 mieliśmy lekcję z klasami z szkoły , od 13:00 do 15:00 mieliśmy do wyboru narty lub łyżwy na pierwszej godzinie mieliśmy łyżwy a na drugiej kto chciał narty.Wieczorem nasza rodzina zabrała nas do centrum handlowego ,wtedy kupiłam wszystkie prezenty.
Środa 14.03.18
Nasza pobudka była jak zwykle przed ósmą zjadłyśmy śniadanie i pojechałyśmy do szkoły . Ze szkoły o 8:45 poszliśmy na koncert który trwał dwie godziny jak wróciliśmy zjedliśmy lancz i poszliśmy nagrywać filmy o bałwankach które wcześniej zrobiliśmy ,filmik mógł trwać maksymalnie 30 sekund.Później przed klasami przedstawialiśmy filmiki które nagraliśmy . Wieczorem rodziny zabrały nas na kolację do jag by to ująć do ,,LEŚNICZÓWKI" gdzie zjedliśmy pysznego łososia i jeździliśmy motorami śnieżnymi .
Czwartek 15.03.18
W Czwartek standardowo pobudka, śniadanie oraz podwózka do szkoły .Ze szkoły pojechaliśmy busem do naturalnego centrum przyrodniczego o nazwie ,,Elba" ,razem z resztom grupy łowiliśmy ryby na lodzie ale tylko jednemu panu udało się złowić maciupeńką rybkę . Lancz zjadłyśmy w tym centrum przyrodniczym,później poszliśmy szukać śladów zwierząt na śniegu . Do szkoły wróciliśmy busem gdzie odebrały nas rodziny .O szesnastej pojechałyśmy na zakupy, kręgle i na ogromną pizze .
Piątek 16.03.18
Wstałyśmy o 3 nad ranem ,śniadanie i podwózka na lotnisko pożegnanie z rodziną i odprawa później samolot ,przesiadka w Helsinkach i zgubienie się na lotniku dobrze ze z osoba która umie angielski czyli z bratanicą Pani Wiesi przeszłyśmy odprawę drugi raz i doszłyśmy na peron gdzie czekała na nas pani Maryla, później z Weroniką (bratanicą pani Wiesi ) poszłyśmy do sklepów popsikać się perfumami gratis i wyjść później wsiadłyśmy do samolotu i o 11:00 wylądowaliśmy w Krakowie potem MC Donald i odpoczynek w domu.